Historie

Historia Tomka
0

Moja historia Na początku chciałbym zaznaczyć, że od zawsze miałem wysoki stopień samoświadomości. Dzięki temu potrafię głęboko analizować swoje myśli, uczucia i stwierdzić, że coś jest ze mną nie tak. Swojego czasu zacząłem interesować się psychologią i rozwojem osobistym. Jednak mimo ogromnego wysiłku i wytrwałości nie udawało mi się zmienić mojego pesymistycznego nastawienia oraz bardzo niskiej samooceny. Zdiagnozowałem u siebie dystymię (lżejszy rodzaj depresji) jakieś 2 lata temu. Próbowałem różnych

Historia życia na maxa z zaburzeniami
0

Jeśli chodzi o mnie to na co dzień pracuje w księgowości, więc ma to niewiele wspólnego z moimi pasjami, ale zaocznie studiuje fotografię. To co kocham, to góry, Miłość do nich jest we mnie od dziecka, pewnie dlatego, że moja rodzina pochodzi z Beskidu Wyspowego. Chodzę po górach od 3 lat, ukształtowało to mój charakter i udowodniło, że jestem silna i potrafię poradzić sobie ze wszystkim. Fotografię kocham od zawsze,

Michał - jego walka
0

Moja historia Cześć Wszystkim, którzy zechcieli przeczytać moją historię. Ogólnie pochodzę z Gdańska – piękne miasto. Obecnie mieszkam w Londynie. Nie będę się rozpisywał za wiele odnośnie mojej przygody z dd, depresją, nerwicą lękową. Opowiem ją w wielkim skrócie, ale za to bardzo konkretnie. Trudno mi stwierdzić kiedy to zaczęło się. Kiedy kończyłem studia, strasznie spiliśmy się i pamiętam to straszne uczucie na drugi dzień. Chyba wiecie o czym mówię,

Kasia - nerwica
0

Moja historia Od dziecka zmagam się z nerwica lękowa, którą zdiagnozowano u mnie gdy miałam 20 lat, czyli przez długie lata żyłam w strachu i nieświadomości. Zaczęło się u mnie od wypadku, mając sześć lat na rowerze zjeżdżałam z górki i auto mnie potrąciło, na izbie przyjęć zszyto mi brodę, nogę i zostawili na obserwacje. Tak bardzo się bałam, że zaczęłam się dusić i miałam natarczywe myśli, że zaraz umrę.

Paulina - lęk
0

Moja historia Cierpię/cierpiałam (jeżeli założymy, że można z tego wyjść w 100 %) na zaburzenia lękowe, hipochondrie, depresje, derealizacje. Kiedy się to wszystko zaczęło? Wydaje mi się, że od zawsze to „coś” we mnie siedziało, tylko było na tyle głęboko, że tak naprawdę nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Często jako dziecko czułam taki strach, że coś mi się stanie lub bliskim mi osobą, byłam przewrażliwiona (rodzice pracowali dość daleko

Marzena - pływanie kajakiem
0

Moja historia Zawsze byłam osobą lękliwą z lekką fobią społeczną. W maju zapaliłam marihuanę i zaczął się mój koszmar. Zobaczyłam inny, świat jak w jakimś filmie, tyle, że bardzo realny, nie czułam swojego ciała, jakby wszystko znieczulone. Bardzo się tego wystraszyłam, ale po jakichś dwóch godzinach uspokoiłam i przeszło. Później nie spalam jeszcze przez dwie noce, ale wszystko wróciło do normy. Po paru dniach znowu spróbowałam zapalić bo nie wierzyłam

Czarny pies
0

Oto krótka historia o „czarnym psie”… To historia o moim zwierzaku, którego nazywałem różnie: Lęk, Nerwica, Depresja… nawet nie wiem jeszcze, jak mogłem go nazywać. Kiedy tylko on pojawiał się, czułem, że jest próżnia, wszystko spowalniało. Czułem jakbyśmy, zostawali we dwójkę sami pośród całego świata. Potrafił zaskakiwać, ponieważ pojawiał się niezależnie ode mnie, tak po prostu… i wtedy absorbował mój czas, czułem się, jakby ubywało mi lat. Kiedy inni cieszyli

Sposób na publiczne wystąpienia
0

Zapewne większość osób uzna takie sytuacje jak wywołanie do odpowiedzi, rozwiązywanie zadań przy tablicy, czy odpytywanie przez nauczyciela za zupełnie normalne i powszechne w każdej szkole, czy uczelni. Z doświadczenia wiem, że nie zawsze tak jest. Czasem bywa, że kiedy stajemy przed koniecznością publicznego wystąpienia, paraliżuje nas strach, oblewają zimne poty i zapominamy nawet, jak się nazywamy. Z boku wyglądamy jak jąkający się kłębek nerwów, a grupa ma niezły ubaw.