Jak przebudzić się z problemów?

Jak przebudzić się z problemów?

Często w obliczu przeróżnych życiowych zdarzeń, zadajemy sobie pytanie: Jak pozbyć się określonego problemu?

Prosto! Dlaczego miałoby być to trudne? Skoro tak łatwo problemy zaprzątają nasze życie, to równie dobrze możemy się ich „pozbyć”. Kwestia odpowiedniego podejścia. Na szczęście podpowiemy Ci jak to zrobić!

Często skupiamy się na przeżywaniu problemu, do takiego stopnia, że zdecydowanie za dużo tracimy energii do dalszego życia i nie zauważamy wyjątków. Dzieję się tak, bo oczekujemy, że teraz, w tej sekundzie problem zniknie i wcale nie zadowala nas fakt, że któregoś dnia było lepiej, Oczekujemy natychmiastowego rozwiązania. Pamiętajcie, nie wszystko możemy zrozumieć, a to czego nie rozumiemy, boimy się. Musimy zrozumieć nasze problemy, że one są, ale nie są moim wewnętrznym „ja”, moim „duchem”. Są w moim życiu, ale są tylko i wyłącznie „przepływającą chmurą”.

Oto przykład skupiania się lub nie skupiania się na problemie:

Kiedy łucznik strzela nie dla wygranej, panuje nad wszystkimi swoimi władzami. Kiedy strzela, by wygrać mosiężną klamrę, staje się nerwowy. Kiedy strzela, by zdobyć nagrodę wykonaną ze złota, staje się ślepy, widzi podwójnie, a umysł go zawodzi. Umiejętności jego się nie zmieniły: to nagroda go rozdwaja. Zależy mu na niej! Więcej myśli o niej niż o strzelaniu, a potrzeba zwycięstwa wysysa jego moc.

Czy nie opisano tutaj większości z nas? Jeśli żyjesz ot tak, dla niczego w szczególności, dysponujesz wówczas wszystkimi swoimi zdolnościami, posiadasz całą swą energię, jesteś odprężony, nie zależy ci. To, czy wygrasz, czy przegrasz, nie ma znaczenia.”

Jak to wszystko osiągnąć?

Przemyśleć, przemyśleć i jeszcze raz przemyśleć. To niekoniecznie będzie szybki proces, wielu mistyków latami osiągało „wyższe stany”, a ten bez wątpienia jest takim, tyle że ułatwili nam sprawę, dają gotowe wskazówki, które pokazują krótszą drogę. Na pewno do przestawienia się na inne tory myślenia potrzebne jest kierowanie się w życiu nie nienawiścią i negatywizmem, ale miłością i to jest niezależne czy wyznajesz jakąś wiarę czy nie.

Mateusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *