Sposoby Tomka na depresję

Historia Tomka

Moja historia

Na początku chciałbym zaznaczyć, że od zawsze miałem wysoki stopień samoświadomości. Dzięki temu potrafię głęboko analizować swoje myśli, uczucia i stwierdzić, że coś jest ze mną nie tak. Swojego czasu zacząłem interesować się psychologią i rozwojem osobistym. Jednak mimo ogromnego wysiłku i wytrwałości nie udawało mi się zmienić mojego pesymistycznego nastawienia oraz bardzo niskiej samooceny.

Zdiagnozowałem u siebie dystymię (lżejszy rodzaj depresji) jakieś 2 lata temu. Próbowałem różnych naturalnych metod takich jak suplementacja magnezu i różeńca górskiego (korzeń arktyczny). Pomogło na jakiś czas, ale choroba mimo to, wracała. Jakiś rok temu, kiedy zacząłem myśleć o śmierci jak o przyjacielu, który zabierze mnie z tego paskudnego świata i skróci moje cierpienia, stwierdziłem, że to już początki ciężkiej depresji. Mój stan z miesiąca na miesiąc się pogarszał. Nic nie sprawiało mi radości, straciłem pasje, zainteresowania, nie miałem siły na nic, coraz częściej myślałem o samobójstwie. Dzień w szkole czy pracy tak mnie wyczerpywał, że przychodząc do domu kładłem się do łóżka i spałem ile tylko się dało.

W końcu postanowiłem skorzystać z fachowej pomocy. Psychiatra przepisał mi duloksetynę, która tylko jeszcze bardziej pogorszyła mój stan, w dodatku czułem się bardzo dziwnie. Gdy mu o tym powiedziałem, uznał, że należy zwiększyć dawkę. To był najgorszy okres w moim życiu, byłem bardzo bliski samobójstwa, nie widziałem sensu w niczym, całe dnie leżałem w łóżku bez siły i ochoty na nic.

Zdecydowałem odstawić leki i spróbować ostatni raz wyleczyć się naturalnie. Dowiedziałem się o leczeniu dużymi dawkami witaminy B3 czyli niacyną, które stosował dr. Abram Hoffer. Zakupiłem niacynę w postaci kwasu nikotynowego w proszku i sam odmierzałem sobie dawki. Do tego suplementowałem B-Complex oraz witaminy D3 i K2. Zmieniłem również sposób odżywiania. Odstawiłem całkowicie cukier, produkty zbożowe oraz nabiał.

Okazało się to strzałem w dziesiątkę! Z tygodnia na tydzień czułem się coraz lepiej. Zmiany były stopniowe ale stabilne. Po jakimś czasie jednak zachcianki wygrały i zacząłem z powrotem jeść słodycze i wróciłem do dawnego stylu odżywiania. Po miesiącu, mimo suplementowania witamin znowu zacząłem czuć się gorzej. Nauczyłem się z tego, że dieta to podstawa, jeżeli chcę zachować zdrowie psychiczne i fizyczne.

Od kilku miesięcy jestem całkowicie wyleczony z depresji. Moja dieta bazuje na warzywach, owocach i mięsie. Schudłem 10kg w przeciągu ostatnich 2 miesięcy. Czuję się rewelacyjnie, mam mnóstwo energii, świat nabrał kolorów, na nowo odzyskałem pasje i zainteresowania.

Moje rady dla innych w walce z zaburzeniami

Podstawą jest dieta! To właśnie zły sposób odżywiania spowodował u mnie niedobory witamin z grupy B.

  1. Przede wszystkim należy odstawić cukier. To zło w czystej postaci, złodziej witamin i minerałów.
  2. Zdrowy sposób odżywiania, ja wybrałem dietę Paleo. Według mnie jest to najbardziej naturalny sposób odżywiania.
  3. Suplementacja dużymi dawkami witamimy B3. Jeżeli chorujesz na depresję na pewno masz ogromny niedobór niacyny. W internecie jest dużo informacji jak ją dawkować, więc nie będę się tutaj rozpisywał. Najlepiej brać ją razem z B-Complex.

Chciałbym jeszcze dodać parę słów o antydepresantach. Mój psychiatra powinien zmienić mi leki, zamiast zwiększać dawkę. Być może trafiłby na takie, po których czułbym się lepiej. Jednak cieszę się, że tak się nie stało. Prawda jest taka, że leki tylko maskują problem, zamiatają go pod dywan. Usuwają objawy, nie likwidując przyczyny. Sztucznie podnoszą poziom serotoniny i dopaminy, zamiast uzupełnić braki witamin i sprawić, by organizm sam wytwarzał te hormony. Nie znam ani jednej osoby, która wyleczyła się z depresji i nie musi już brać leków. Mój organizm dzięki niacynie, sam, naturalnie wytwarza hormony odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia. Obecnie codziennie suplementuję B-Complex, D3 i K2. Samą niacynę biorę od czasu do czasu „na wszelki wypadek”, praktycznie już jej nie potrzebuję w tak dużych dawkach.

Coś pozytywnego ode mnie w walce z zaburzeniami

Wbrew powszechnej opinii depresję da się skutecznie wyleczyć! Nie jestem jakimś wyjątkiem. Dr. Hoffer leczył witaminami setki, a może i dzięki Internetowi, tysiące osób. Zachęcam do poczytania więcej o tym lekarzu, o medycynie ortomolekularnej, która skupia się na uzupełnianiu składników odżywczych w organizmie, a nie zaleczaniu objawów choroby. Nasze organizmy mają niesamowitą zdolność do samoleczenia, lecz potrzebują do tego odpowiedniego „paliwa” z zewnątrz. Żyjemy w niesamowitych czasach, mamy dostęp do ogromnej wiedzy z różnych dziedzin, wystarczy tylko poszukać.

Przede wszystkim należy walczyć, mocno wierząc, że uda nam się wygrać walkę z depresją!

Pozdrawiam, Tomek

12 komentarzy


  1. Czy nadal jest dobrze?
    Szukam informacji o niacynie i potwierdzenia, że działa, bo chcę ją wypróbować na moim synu (diagnoza chad 1,5 roku temu, dwukrotna hospitalizacja:(

    Odpowiedz

    1. Witaj, z tej strony Tomek Łach, autor artykułu. Owszem nadal jest dobrze, choć były też gorsze chwile. W sumie doszedłem do wniosku, że odpowiednią dietę i suplementację należy połączyć z pracą nad sobą pod względem psychologicznym. Na przykład zbadać samemu, bądź z pomocą psychologa, czy nasze problemy mają jakieś przyczyny, których do tej pory nie byliśmy świadomi. Przykładowo wśród ludzi młodych mogą to być problemy z akceptacją wśród rówieśników w szkole, przemoc psychiczna bądź fizyczna, niewłaściwe relacje z rodzicami itp. Warto również postarać się ograniczyć stres w naszym życiu. Gorąco polecam ponadczasową książkę „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” autorstwa Dale’a Carnegie. Bardzo mi ona pomogła w walce ze stresem. Co do samej niacyny polecam książkę „Wylecz się sam-megadawki witamin”, którą napisał Andrew Saul współpracujący z Abramem Hofferem. Choć jest również akurat książka, której jeszcze nie czytałem o samej niacynie autorstwa dr. Abrama Hoffera „Niacyna w leczeniu”. Ehh.. trochę się rozpisałem. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem, życzę wszystkiego dobrego i trzymam kciuki za syna.

      Odpowiedz

    2. Proszę zapoznac sie ze strona Akademia Witalnosci oraz przeczytac A.Hoffer Leczenie niacyna

      Odpowiedz

    3. Hej, napisz proszę czy udało Ci się podjąć kurację niacyną i jeśli tak, jakie były efekty?

      Odpowiedz

  2. Witam. Moj syn cierpi na depresje. Bardzo zainteresowala mnie historia Tomka. Zalezy mi na wyprobowaniu tej metody leczenia przy pomocy niacyny. Mam tylko obawy o to czy uda mi sie kupic sprawdzona niacyne. Czy mozecie jakos pomoc podajac pewne zrodlo?

    Odpowiedz

    1. Witaj, z tej strony Tomek Łach, autor artykułu. Osobiście kupuję niacynę w proszku, dzięki czemu mogę sam odmierzać odpowiednie dawki w zależności od potrzeby. Najważniejsze jest dla mnie, żeby był to KWAS NIKOTYNOWY oraz, żeby miał oznaczenie CZDA, co oznacza „czysty do analizy”. Oczywiście można kupić również w tabletkach, tak jak Konrad niżej napisał o firmie „Now Foods”. Pozdrawiam i życzę synowi szybkiego i trwałego powrotu do zdrowia.

      Odpowiedz

  3. Ze strony redakcji możemy polecić preparat używany przez naszego kolegę. Jest to „Now Foods Niacyna 500 mg 100 tabl.” Zaznaczamy jednak, że przed użyciem należy się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą, by nie zaszkodzić, a pomóc.

    Odpowiedz

  4. Niacynę trzeba wprowadzić powoli. Najlepiej zacząć od małych dawek np 25 mg 3 razy dziennie i codziennie zwiększać. Nie można zaczynać od 500 mg.

    Odpowiedz

  5. Udowodnione naukowo, że w krajach, gdzie jest większe nasłonecznienie, depresja występują rzadziej, a najwięcej przypadków w Islandii.
    Łykajcie więc wit. D i wystawiajcie swoje buzie do słoneczka 🙂
    Niemniej post Tomka jest bardzo ciekawy i daje do myślenia, że lekarze często bardziej szkodzą niż pomagają. W sumie moje przeżycia też mnie o tym przekonały :/
    Ja swoją depresję pokonałam nie dietą, ale całkowitą zmianą podejścia do życia. Przede wszystkim zaakceptowałam to, jakie jest życie, świat, ludzie i że nie powinnam się przejmować tym, czego nie mogę zmienić i tym, co ludzie o mnie myślą, bo to jest moje życie, a nie ich i nikt nie będzie mi mówił, jaka mam być i co mam robić (zwłaszcza trzeba się odciąć od presji ze strony rodziny)
    Witaminkami się dokarmiam nie ze względu na stan psychiczny,ale bardziej ze względu na inne rzeczy, jak nawilżenie śluzówki nosa (chore zatoki), drżenie mięśni (tarczyca), paba i biotyna są świetne na skórę. Suplementację niacynę, chcę spróbować ze względu na pogorszenie zdolności poznawczych/koncentracji z powodu chorej tarczycy. Chociaż teraz jak o nią dbam, to i tak jest dużo lepiej.

    Odpowiedz

  6. Kwas nikotynowy czy niacynamid (amid kwasu nikotynowego?) ? Co wybrać, bo już gubię się w tym nazewnictwie?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *