leki

Naturalne leczenie vs farmakologiczne
0

Pewnie można byłoby toczyć spór w nieskończoność. Postaramy się jednak pomóc. Pierwsze pytanie jakie nasuwa mi się na myśl, to: Nie masz swojego rozumu? Czy mógłbyś rozważyć wszystkie za i przeciw, każdego ze sposobów za nim zaczniesz toczyć wojny na komentarze w mediach społecznościowych? Jeżeli jedynym Twoim argumentem jest opinia LEKARZA na ten temat, po prostu nie czytaj dalej… Czy administrator sieci będzie mógł się wypowiedzieć więcej na temat tworzenia

Co komu pomaga w walce z zaburzeniami?
0

Kilka rad, jak poradzić sobie z lękami, depresją, fobiami uzależnieniem o raz z innymi problemami. Odrzuć myśli, że jesteś gorszy – bardzo często mówimy, że jesteśmy gorsi, głupsi i nie zasługujemy na akceptację. Takie myśli musisz odrzucić natychmiast! Czy to chory czy zdrowy, czy bogaty czy biedny, to nie ma żadnego znaczenia. Nikt nie jest gorszy tylko dlatego, że ma problemy. Postarajmy się akceptować siebie oraz innych. Nie bój się

Michał - jego walka
0

Moja historia Cześć Wszystkim, którzy zechcieli przeczytać moją historię. Ogólnie pochodzę z Gdańska – piękne miasto. Obecnie mieszkam w Londynie. Nie będę się rozpisywał za wiele odnośnie mojej przygody z dd, depresją, nerwicą lękową. Opowiem ją w wielkim skrócie, ale za to bardzo konkretnie. Trudno mi stwierdzić kiedy to zaczęło się. Kiedy kończyłem studia, strasznie spiliśmy się i pamiętam to straszne uczucie na drugi dzień. Chyba wiecie o czym mówię,

Kasia - nerwica
0

Moja historia Od dziecka zmagam się z nerwica lękowa, którą zdiagnozowano u mnie gdy miałam 20 lat, czyli przez długie lata żyłam w strachu i nieświadomości. Zaczęło się u mnie od wypadku, mając sześć lat na rowerze zjeżdżałam z górki i auto mnie potrąciło, na izbie przyjęć zszyto mi brodę, nogę i zostawili na obserwacje. Tak bardzo się bałam, że zaczęłam się dusić i miałam natarczywe myśli, że zaraz umrę.

Paulina - lęk
0

Moja historia Cierpię/cierpiałam (jeżeli założymy, że można z tego wyjść w 100 %) na zaburzenia lękowe, hipochondrie, depresje, derealizacje. Kiedy się to wszystko zaczęło? Wydaje mi się, że od zawsze to „coś” we mnie siedziało, tylko było na tyle głęboko, że tak naprawdę nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Często jako dziecko czułam taki strach, że coś mi się stanie lub bliskim mi osobą, byłam przewrażliwiona (rodzice pracowali dość daleko