strach

Krok, do pokonania zaburzeń
0

Mamy dobrą wiadomość, opcji jest milion, to tylko nasze głowy potrafią płatać nam figle i wmawiać różne iluzje tzw. zaburzenia. Tak więc… już na samym wstępie możecie być spokojni. Zawsze jest wyjście z sytuacji. Nikt nie jest odosobnionym przypadkiem. Dzisiaj chcemy Wam przedstawić pewnego chochlika, który płata nam figle, niezależnie od tego, z czym walczymy. Możliwe, że jesteś „hipochondrykiem” i zauważasz częste zmiany w swoim ciele, czy w jego funkcjonowaniu…

Historia życia na maxa z zaburzeniami
0

Jeśli chodzi o mnie to na co dzień pracuje w księgowości, więc ma to niewiele wspólnego z moimi pasjami, ale zaocznie studiuje fotografię. To co kocham, to góry, Miłość do nich jest we mnie od dziecka, pewnie dlatego, że moja rodzina pochodzi z Beskidu Wyspowego. Chodzę po górach od 3 lat, ukształtowało to mój charakter i udowodniło, że jestem silna i potrafię poradzić sobie ze wszystkim. Fotografię kocham od zawsze,

Paulina - lęk
0

Moja historia Cierpię/cierpiałam (jeżeli założymy, że można z tego wyjść w 100 %) na zaburzenia lękowe, hipochondrie, depresje, derealizacje. Kiedy się to wszystko zaczęło? Wydaje mi się, że od zawsze to „coś” we mnie siedziało, tylko było na tyle głęboko, że tak naprawdę nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Często jako dziecko czułam taki strach, że coś mi się stanie lub bliskim mi osobą, byłam przewrażliwiona (rodzice pracowali dość daleko

Marzena - pływanie kajakiem
0

Moja historia Zawsze byłam osobą lękliwą z lekką fobią społeczną. W maju zapaliłam marihuanę i zaczął się mój koszmar. Zobaczyłam inny, świat jak w jakimś filmie, tyle, że bardzo realny, nie czułam swojego ciała, jakby wszystko znieczulone. Bardzo się tego wystraszyłam, ale po jakichś dwóch godzinach uspokoiłam i przeszło. Później nie spalam jeszcze przez dwie noce, ale wszystko wróciło do normy. Po paru dniach znowu spróbowałam zapalić bo nie wierzyłam

Miłość
0

Niedawno minęło 5 lat, 5 lat z moim, teraz już, mężem. Kiedy go poznałam, nie wiedziałam, jaka tajemnicę w sobie skrywa. Od pierwszego spotkania był dla mnie kimś pełnym radości, energii, z pozytywnym nastawieniem do życia, osobą pokonującą każdy problem bez zawahania się, osobą pełną wiary, wiary w możliwości człowieka. Skrywał w sobie jednak tajemnicę. Jaką? Już od czasów dzieciństwa, cierpiał na zaburzenia psychiczne. Jako nastolatek, miał problemy natury psychicznej.

Sposób na publiczne wystąpienia
0

Zapewne większość osób uzna takie sytuacje jak wywołanie do odpowiedzi, rozwiązywanie zadań przy tablicy, czy odpytywanie przez nauczyciela za zupełnie normalne i powszechne w każdej szkole, czy uczelni. Z doświadczenia wiem, że nie zawsze tak jest. Czasem bywa, że kiedy stajemy przed koniecznością publicznego wystąpienia, paraliżuje nas strach, oblewają zimne poty i zapominamy nawet, jak się nazywamy. Z boku wyglądamy jak jąkający się kłębek nerwów, a grupa ma niezły ubaw.