Zmagania Marzeny z zaburzeniami

Marzena - pływanie kajakiem

Moja historia

Zawsze byłam osobą lękliwą z lekką fobią społeczną. W maju zapaliłam marihuanę i zaczął się mój koszmar. Zobaczyłam inny, świat jak w jakimś filmie, tyle, że bardzo realny, nie czułam swojego ciała, jakby wszystko znieczulone. Bardzo się tego wystraszyłam, ale po jakichś dwóch godzinach uspokoiłam i przeszło. Później nie spalam jeszcze przez dwie noce, ale wszystko wróciło do normy.
Po paru dniach znowu spróbowałam zapalić bo nie wierzyłam w to, że inni świetnie się bawią, a ja tak cierpię. Zapaliłam i znowu to samo, inny świat.

Najgorsze w tej przypadłości jest poczucie, że nie wiesz gdzie jesteś i kim jesteś. Bałam się samej siebie, miałam myśli samobójcze, nie mogłam spać i codziennie przez jakieś dwa tygodnie prześladowały mnie ataki paniki, bóle głowy, nie wychodziłam z domu.

Zdecydowałam się pójść do lekarza. Dostałam skierowanie do szpitala. Standardowo przy zmaganiu się z lękami i depresją, wmówiłam sobie jakieś uszkodzenie mózgu, ale porobili mi wszystkie badania głowy i na szczęście wyszło wszystko dobrze.

Znalazłam w internecie co to może być i poszłam w końcu do psychiatry, nie można się tego wstydzić, to tez lekarz 😉 psychiatra potwierdził, że to dd i zaburzenia lękowo-depresyjne. Uspokoił mnie i powiedział, że na pewno z tego wyjdę, tylko mam się uspokoić, nie przejmować tym stanem i zająć się czymś. Biorę już miesiąc antydepresanty – asertin i jest coraz lepiej, także wierze w to, że wyjdę z tego całkowicie, musi się udać 🙂 nie czekajcie, aż samo minie, trzeba leczyć depresje lub nerwice bo to jest przyczyna

Moje rady dla innych w walce z zaburzeniami

  • skorzystać z porady specjalisty (psychiatry) nie ma się czego wstydzić, na pewno Was uspokoją i dadzą nadzieję
  • zająć się innymi rzeczami, nie skupiać się na problemie
  • nie bać się korzystania z leków

Coś pozytywnego ode mnie w walce z zaburzeniami

Radze sobie dobrze, chodzę do pracy, staram się nie myśleć o tym stanie. Powtarzam sobie ze to tylko stan przejściowy i kiedyś będę się jeszcze cieszyć z życia. Znowu chciałabym zacząć podróżować i zwiedzić jak najwięcej 🙂

POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE!
MARZENA – 21 lat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *